III. ARABESKI

                                                   motto:
                                                            "Wszystkim tym jednak,
                                                             którzy Je (Słowo) przyjęli,
                                                             dało moc,
                                                             aby się stali  dziećmi Miłości
                                                             tym, którzy wierzą w imię  Jego,
                                                             którzy ani z krwi, ani z ciała,
                                                             ani z woli męża
                                                             ale z Miłości  się narodzili."
                                                                                     (wg J 1, 12-13)







Czas i miejsce spotkania Boga z człowiekiem to świątynia.
Od pierwszych stron Biblii do ostatnich, czyli od Raju, który jest miejscem przygotowanym przez Boga dla człowieka na spotkanie z Nim, przez cały Stary Testament, Nowy Testament do Apokalipsy, w której jest opisana nowa świątynia, nie zbudowana ludzką ręką, są opisane spotkania Boga z ludźmi. Jest to jednym słowem „świątynia-spotkanie Boga i człowieka” istniejąca i zmieniająca się w czasie, choć ciągle ta sama.
Ta ponadczasowa świątynia istnieje „w przestrzeni ducha”. Ma swoje dziedzińce - rewiry - obszary, które różnią się miedzy sobą zakresem praw i obowiązków, nakładanych na ludzi przebywających w niej.
Schemat budowy tej przedziwnej świątyni, trwającej do dziś,  gdyż zarówno czytanie Biblii jak samo życie to spotkanie Boga i człowieka, jest niezmienny mimo upływającego czasu, liczonego w tysiącach lat, zmieniających się warunków i niezliczonych pokoleń ludzi biorących udział w spotkaniu.




7. Świątynia

Monstrancja
Było już koło godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem:
                      „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego.
                       Po tych słowach wyzionął ducha” (Łk 23,45).
Wyjście Ducha na zewnątrz świątyni Ciała, wejście w świat. Bóg porządkuje świat zgodnie ze swym prawem. Uświęca go swoją obecnością, by go zbawić, czyli uratować od zagłady.
Są to te wszystkie uporządkowane relacje, które zostały obrazowo przedstawione przez Jezusa w czasie Jego wędrówek po Ziemi Obiecanej.






rys. 7 Monstrancja



Kiedy patrzysz na mapę Ziemi Obiecanej i obrócisz ją o 180°, czyli niejako „postawisz na głowie”, otrzymasz taki właśnie obraz, który przypomina monstrancję. W środku świątynia, czyli Jego Ciało. Na zewnątrz rozrzucone po całej Ziemi miejsca spotkań. Relacje między Bogiem i ludźmi są uobecnione w Namiocie Spotkania. Relacje te, zarówno miejsce, czas, jak i sposób spotykania rozrzucone są po Ziemi Świętej w spotkaniach Jezusa z ludźmi.
W religii, w centrum świata stoi świątynia - Dom Boga. Symbolem spotkania z Bogiem jest góra. Najważniejszą górą Przymierza jest góra Moria, inaczej wzgórze świątynne, na szczycie którego stoi świątynia Pana. Dla żydów stała tam przez wieki świątynia Salomona wzorowana na pierwszej, tzw. Przybytku (przenośnej świątyni-namiocie czasów Mojżesza). Po okresie niewoli babilońskiej zbudowano ją na nowo, jako trzecią z kolei (a nazywaną Drugą ). Rozbudował ją później Herod.
Stoi tam teraz Kopuła Skały, dla muzułmanów, potomków Izmaela, pierworodnego syna Abrahama, okrywająca miejsce, w którym Archanioł Gabriel pomógł prorokowi Mahometowi wznieść się do nieba na rumaku, o imieniu Al-Burak.
Dla chrześcijan Duchowa świątynia to Ciało Pana, który zostawił swój znak w ofierze chleba i wina, który zmartwychwstał i który powróci.



Świątynia
 Dom modlitwy - Dom Ojca - Ciało - Chleb - mieszkanie Ducha
                       "Czy nie wiecie, że powinienem być w tym,
                        co należy do mego Ojca?”          (Ł 2,49).
Świątynia jerozolimska z czasów Jezusa miała taki sam schemat budowy jak Przybytek zbudowany za czasów Mojżesza i miała również ten sam sens symboliczny. Ziemię Świętą, Obiecaną, można podzielić na trzy obszary (rys 8). Interpretując te obszary symbolicznie jako różne rodzaje relacji między Bogiem i człowiekiem oraz między ludźmi, można wyodrębnić w nich różne typy „mieszkań”.
Teren świątyni obrazuje relacje między spotykającymi się. Termin: "obszar", "mieszkanie" należy rozumieć w przenośni jako: "przestrzeń" rzeczywistości duchowej, relację, sposób przebywania ze sobą.
I. Świątynia na Skale - zbudowana na wzór Namiotu Spotkania
II. Dziedzińce wewnętrzne
III. Dziedziniec Pogan i teren poza świątynią -„świat”, czyli obszar zewnętrzny, najbardziej oddalony od centrum świątyni.




 rys 8. Schemat budowy świątyni






rys 9. Różne zapisy graficzne schematu świątyni


Pra... pradziadek Jezusa, Salomon, syn Dawida, był królem Izraela i jego sędzią. Na początku swojego panowania prosił Boga o mądrość. Opowiadanie z Księgi Królewskiej o sądzie nad dzieckiem jest przykładem salomonowej mądrości.
Dwie kobiety urodziły w tym samym czasie synów. Jedno z dzieci zmarło. Jedna z matek oskarżyła przed królem swoją sąsiadkę o kradzież jej żywego syna i podrzucenie martwego. Współmieszkanka nie przyznała się do winy.
Sąd Salomona polegał na postawieniu kobiet przed wizją śmierci drugiego chłopca, „by było po równo sprawiedliwie”, czyli każda miała otrzymać po połowie dziecka. Kobieta, która jest połączona emocjonalnie z dzieckiem („jestem z nim”), woli je stracić, byle żyło. Kobieta, która jest nastawiona na posiadanie („mam je”), i ma pustkę emocjonalną w sercu (być może z powodu straty syna?), kierując się zazdrością wybiera śmierć. Bez względu na to, czyj biologicznie jest żyjący syn (a nie wynika to jasno z tekstu) dla dziecka jest lepiej, gdy będzie go wychowywała matka myśląca przede wszystkim o nim i emocjonalnie „żywa”.

Układ dwie matki i dziecko można opisać jako:
1. dziecko własność Boga - nietykalne, „święte”
2. kobieta kierująca się w życiu ideą: „jestem” matką
3. kobieta kierująca się w życiu maksymą: „mam” dziecko.
Zasadą sądu Salomona jest wydobycie ducha, który tkwi w człowieku. Ujawnienie motywów, którymi kieruje się w swoim postępowaniu człowiek.



Podział na MAM i JESTEM.
"Obraz duchowy człowieka", w którym splatają się różne emocje, namiętności, motywy postępowania. Od człowieka, jego rozeznania, wiedzy, intuicji i woli zależy ostateczna decyzja o celu, który chce osiągnąć i o sposobie w jaki chce go zrealizować.



Świątynia Ducha, Ciało, czyli świątynia Pana.
A. 

 Jestem, czyli Obecność - pierwszy stan człowieka po narodzeniu – życie w miłości. „... światłość prawdziwa, która oświeca
                każdego człowieka, gdy na świat przychodzi” (J 1,9 )




B.

Pierwsze odkrywanie otoczenia przez dziecko i teren „świat”. Po kilku latach życia dziecko już nie tylko “jest”, ale również ma rozwinięte „mam”. Chce opanowywać świat w którym żyje, podporządkować go sobie.




Przemiana, którą może dokonać człowiek sam, gdy dorasta:
C.
Ważna jest zmiana relacji w stosunku do drugiej osoby.
Chodzi o to, czy
drugi człowiek jest podmiotem działania - jest to wtedy spotkanie dwóch "żywych" osób, 
czy przedmiotem działania - drugi człowiek jest traktowany wtedy jak przedmiot, rzecz, bezuczuciowy "robot".




D.
Człowiek zaszczepiony w Bogu-miłości.
Zdarza się, że człowiek spotyka w życiu Boga. Gdy Go nie odrzuci, albo nie ucieknie, gdy umie przyjąć Miłość i jej dary, jak Maria, ofiarowuje wszystko Miłości.
Człowiek zostaje zaszczepiony w Bogu, wtedy przemiany dokonuje Bóg–Miłość.
Jest to przemiana na: "JESTEM jest wszystkim we wszystkich".





Jest to obraz zarówno człowieka jak i społeczności ludzi. Obraz społeczności, pokoleń, czyli grup ludzi, którzy kierują się w życiu taką, a nie inną wspólną hierarchią wartości.
Społeczność Boża, dzieci Boże, czyli wierni, czyli żywy Kościół, czyli mistyczne Ciało Chrystusa.
Błąd myślenia tkwi w utożsamianiu daru Boga, miłości, jej źródła, z drugim człowiekiem, a nie relacją pomiędzy osobami. Wpływa to na chęć podporządkowania sobie tego człowieka. Niejako zamknięcia go dla siebie i zarezerwowania tylko dla siebie. Wzięcia w posiadanie.
Duch Boga mówi przez człowieka na tyle czytelnie dla drugiej osoby na ile ten człowiek jest “przeźroczysty” dla działania Boga, jak Maria.
Nie na darmo symbolem Ducha jest wiatr. Wieje dopóki jest wolny. [Zamknięcie w domu drzwi i okien powoduje, że powietrze robi się stęchłe, zepsute]. Podobnie jest z miłością. Często następuje mylenie osoby z relacją z nią. Projektowanie na nią swoich oczekiwań, wyobrażeń (niezgodnych z rzeczywistością). Narzucanie swoich wizji co do tej osoby. Kończy się to na ograniczeniu wolności osoby i „zamknięciu jej dla siebie". Powoduje to zniknięcie miłości, zniszczenie jej, “śmierć ducha”. Zerwanie relacji miłości.
Przykazanie miłości mówi o kochaniu każdego człowieka, a za tym idzie pozwolenie drugiemu na kochanie każdego człowieka. Tymczasem powszechnie panuje zazdrość o uczucia do innych. Każdy chce być jedynym i całkowitym właścicielem serca „kochanej” przez siebie osoby. Chce mieć, a nie być.
W człowieku splatają się różne emocje, namiętności, motywy postępowania. Od niego, jego rozeznania, wiedzy, intuicji i woli zależy ostateczna decyzja o celu, który chce osiągnąć, o sposobie w jaki chce go zrealizować.



8. Arka

Historia zbawienia zaczęła się w momencie, gdy para, Adam i Ewa, opuszczają Eden. Wtedy to Pan Bóg obiecał im ocalenie i konsekwentnie przez całe Pismo Święte przewija się wątek pary, jak również wątek ocalenia od zagłady.
Po wyprowadzeniu ludu z niewoli egipskiej Mojżesz przekazuje jak należy zbudować dla Pana Przybytek, w którego Miejscu Świętym Świętych stanęła Arka Świadectwa (Wj 26, 1-37; 25,10-11; 25, 16-22).
Św. Teresa w „Twierdzy Wewnętrznej” nazywa przestrzeń w centrum świątyni, tą relację, małżeństwem.
Małżeństwo może być czysto duchowe – śluby zakonne, lub czysto fizyczne –  małżeństwo między kobietą i mężczyzną „skonsumowane”, ale bez połączenia tego szczególnego rodzaju miłością emocjonalną, mentalną, duchową, erotyczną.
Słowo “małżeństwo” nie jest terminem precyzyjnym. Nie jest tą relacją małżeństwo homoseksualne, czy powielanie życia przez klonowanie.
Ludzie pod tym terminem rozumieją różnego rodzaju relacje nie zawsze odpowiadające rzeczywistości tej prawdziwej i jedynej w swoim rodzaju relacji, stwarzającej niepowtarzalne nowe życie.
Jest to rzeczywistość obecna w każdym czasie dziejów ludzkości; niezależna od ustroju, religii, zwyczajów. Jan Paweł II  w "Tryptyku rzymskim" mówi o prasakramencie.
Uniwersalność przesłania bożego zbawienia odnosi się do każdej ludzkiej pary niezależnie od okoliczności, miejsca i czasu, w którym się spotykają.
Miłość spotyka się wiele razy w życiu. Ale...
Na podobieństwo zaproszenia na ucztę. Nie zawsze jest to zaproszenie na pierwsze miejsce przy stole. Czasem jest to miejsce ostatnie.
...najmniejszy w Królestwie Niebieskim jest większy od tego, który jest poza nim.
Każde spotkanie z kochającym i kochanym człowiekiem, jest najważniejszym wydarzeniem w życiu, mimo, że „miejsce za stołem” może być za każdym razem inne.
Bo miłość jest jedna, ale ma wiele twarzy.
Inna jest miłość ojca do syna, inna do córki,
inna syna do ojca, inna córki do ojca.
Inna dzieci do matki, inna matki do dzieci.
Inna między braćmi, inna między siostrami,
inna między siostrą i bratem.
Inna między przyjaciółmi.
I nie da się wejść w tą szczególną relację miłości jaka powinna być między parą: kobieta - mężczyzna z każdą z wyżej wymienionych. Ta miłość jest jedyna i niepowtarzalna. Najlepiej oddaje ten stan termin "miłość oblubieńcza".
W  S.T. opowiada o niej „Pieśń nad pieśniami”, ale tam nie ma mowy o ślubie, tylko o weselu, a to jest różnica ...
“...nie ślubujcie, ani na niebo, ani na świątynię, ani na podnóżek tronu Boga...”
To nie ślub jest istotą spotkania, tylko miłość. Ślub jest zewnętrznym wyrazem spotkania dwojga ludzi, ważnym dla społeczności. Dla młodej pary jest istotne czy chcą przede wszystkim ze sobą być, czy tylko się mieć. Czy są dla siebie podmiotem, czy przedmiotem działania.
I biada temu kto nie zdając sobie z tego sprawy, nie wiedząc o tym, czyli mając fałszywe wyobrażenia, wchodzi w obszar miłości oblubieńczej bez bożego powołania [jak Adam i Ewa]. Następuje “wyrzucenie z Raju”, czyli “zburzenie świątyni”. Zostaje sterta gruzu.
Bo do tego trzeba nie tylko dwojga. Ta miłość jest darem Boga, który to dar trzeba umieć przyjąć, nie zniszczyć go. Człowiek jest skupiony na drugim człowieku jako źródle miłości. Chce go "mieć", "zatrzymać tylko dla siebie", na zawsze. Tymczasem drugi człowiek jest tym, który może nieść w sobie miłość. Jest tym, przez którego objawia się Bóg, ale sam nie jest źródłem Miłości. Ona jest niejako poza nim, i działa przez niego.
W wielu kręgach kulturowych czy religijnych jest zwyczaj, by poślubiająca się para w czasie ceremonii zaślubin stłukła kielich, z którego piła wino. W judaizmie uzasadnia się to pamiątką po zburzeniu świątyni (Ninel Kameraz - Kos “Święta i obyczaje żydowskie” str.115 w.23 ), która została zburzona po wejściu do niej poganina, czyli tego, który działa bez Boga Miłości.
Kielich wina jest symbolem miłości, czyli z tego gestu wynika, że wejście w ten rejon bez Bożego powołania powoduje, że już nikt nie będzie z niego pił po ceremonii zaślubin. 
Miłość to Duch, rzeczywistość niematerialna, ulotna. Mimo to wieczna i niezniszczalna. Jest to relacja pomiędzy osobami. "Królestwo Niebieskie jest pośród was". Jezus uosabia tę relację.
Można ją spotkać bez ślubu. Jest to połączenie nierozerwalne, na podobieństwo dozgonnej przyjaźni. To nie ślub jest sposobem na spotkanie  miłości. Śluby są stosunkowo jak na dzieje ludzkości wynalazkiem niedawnym. Tymczasem Bóg łączył ludzi od wieków, poczynając od mitycznej pary Adama i Ewy. Decyduje umiejętność rozpoznania „czasu nawiedzenia” i połączenia, „zmontowania tych dwóch skrzydeł”. Miłość jest komunią, nie związaniem. Ślub i wesele powinny być zewnętrznym wyrazem tego spotkania...
Małżeństwo jak dziecko może być ułomne, kalekie, poronione. By dziecko było zdrowe trzeba zadbać o to od momentu narodzin i wcześniej. Przed poczęciem. Zadbać by przyszli rodzice byli zdrowi. Podobnie z małżeństwem.
Małżeństwo jest jak dziecko.
Ślub to narodziny nowej pary w społeczności, w której żyją. Ale podobnie jak z dzieckiem cała historia zaczyna się dużo wcześniej. Od tego jedynego spotkania. W cztery oczy. Nawet jeśli odbywa się w obecności tłumu ludzi, to spotkanie dotyczy tylko tych dwojga. Dwoje świadków Boga stojących przed Nim.
Wszystko zależy od umiejętności przyjęcia tego daru Boga, który pojawił się między nimi i w nich.
Pytanie: Jak to się robi, by “nie rozkwasić sobie nosów” (w najlepszym wypadku, bo czasami kończy się to tragiczniej) przy pierwszym locie? Używając języka przenośni - następuje wtedy „wyrzucenie z Raju”.
               "... mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją
                i łączy się ze swoją żoną tak ściśle,
                że stają się jednym ciałem."     /Rdz 2, 24/
Posłużmy się przykładem z dziedziny motoryzacji.
Dwoje ludzi decyduje się na długą, wspólną wycieczkę samochodową. Każde z nich swoim samochodem. Jadą na wspólną wycieczkę, czyli mają do wyboru:
1. "związanie" - czyli jazdę na sztywnym holu (wersja ortodoksyjna)
2. połączenie liną (wersja łagodniejsza)
3. jazdę razem, ale połączenie między samochodami odbywa się przez aparaty komórkowe (czyli istnieje centrala łącząca ich ze sobą). Są w ciągłej łączności, lub w miarę potrzeby. Uzgadniają wspólnie cel do którego jadą, miejsca spotkań, etapy pośrednie itp.
Jest to połączenie duchowe miedzy kobietą i mężczyzną, którzy są jedną cząstką"JESTEM"  zaszczepieni w Chrystusie jak latorośle w winnym krzewie. Czyli są w komunii z Nim i ze sobą.
Przy czym, żeby była jasność, cały czas mówimy o sprawach ducha, a nie o połączeniu ciał, czyli seksualności. To jest osobny temat.
Właściwie powstaje następne, oprócz tych postawionych na początku, pytanie: po co zawracać sobie głowę czymś tak nieuchwytnym jak połączenie duchowe między mężczyzną i kobietą?
Jest to jednak temat na zupełnie inną opowieść.
Najkrócej mówiąc: to Duch panuje nad materią, Duch decyduje o sprawach ciała, Duch nadaje kształt i jakość seksualności, a nie odwrotnie.
Wróćmy do początku. Do mitu  "o człowieku, który szuka brakującego skrzydła, by mógł latać", w którym problem opowiedziany jest językiem skrótu myślowego. Sugeruje, że mężczyzna i kobieta są tacy sami, "jednorodni". Powstali z całości, która była jednorodna i stworzą całość z takich samych połówek.
Tymczasem to są przecież zupełnie różne osoby.
Gdy połączyć ten mit ze zdaniem zacytowanym z Księgi Rodzaju powstaje hybryda na kształt rodzeństwa syjamskiego: jedno ciało - dwie głowy.
Zdanie to, by było zgodne z rzeczywistością należało by przetłumaczyć:
             "...mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją
             i łączy się ze swą żoną tak ściśle,
             że tworzą nowe ciało (czytaj: dziecko)."

Wspólny lot jest możliwy tylko na zasadzie dwóch samolotów połączonych z wieżą kontrolną na lotnisku (czytaj: z Bogiem, który jest miłością). Wtedy istnieje szansa, że nie rozbiją się, że wylądują bezpiecznie.

Spotkanie
tego jedynego, wybranego mężczyzny i tej jedynej, wybranej kobiety,
czyli połączenie, polega na wspólnym odczytaniu z kluczem krzyża
(zmiana negatywnego na pozytywne),
tej samej treści z dwóch różnych punktów widzenia
i połączenia uzyskanego odczytu.
Obrazu i informacji. Intuicji i logicznego rozumowania.





9. Winnica Pana

Przypowieść o winnym krzewie i latoroślach
czyli alegoria o społeczności.



rys. 10    człowiek "zaszczepiony w Chrystusie" (schemat)




rys. 11   Winnica Pana - schemat



Podczas spotkania Jezusa z apostołami w Wieczerniku, w modlitwie arcykapłańskiej, tak o sobie mówi Jezus:
“Ja jestem prawdziwym krzewem winnym,
a Ojciec mój jest tym, który [go] uprawia.
Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina,
a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.
Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was.
Trwajcie we Mnie, a Ja w was [będę trwać],
podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie
- jeśli nie trwa w winnym krzewie -
tak samo i wy, jeśli we Mnie trwać nie będziecie.
Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami.
Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity,
ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.
Ten kto nie trwa we Mnie,
zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie.
Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie.
Jeśli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was,
to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni.
Ojciec mój przez to dozna chwały,
że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.
Jak mnie umiłował Ojciec, tak i ja was umiłowałem.
Trwajcie w miłości mojej!
Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania,
będziecie trwać w miłości mojej,
tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.
To wam powiedziałem, aby radość moja w was była
i aby radość wasza była pełna.
To jest moje przykazanie,
abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.”                             (J 15, 1-12)
Uczniowie Jezusa są latoroślami zaszczepionymi w pniu winnego krzewu, którym jest Chrystus (czyli miłość, która zbawia, ratuje).
Jego korzenie tkwią w Bogu Miłości.
Uczniowie zaszczepieni są w Nim cząstką „Jestem własnością Miłości”. Cząstkę „Jestem pod opieką” kształtuje Miłość tak, by przynosili dobry owoc w obfitości. Cząstka „Jestem obecny” jest obecnością w doczesności, „tu i teraz”.
Nie martwią się zbytnio o bliskich, którzy też są zaszczepieni w Bogu i są pod Jego opieką.
Miłość kształtuje człowieka i ona sprawia, że jego działanie jest owocne. Działania bez miłości przynoszą złe owoce, które zostają odrzucone, giną. Tylko działanie zgodne z prawem miłości daje rezultaty dobre, obfite, długotrwałe.
Słowa te, o krzewie winnym, tłumaczą sen króla z księgi Daniela
o ściętym drzewie, z którego zostanie tylko pień i korzenie  (Dn 4, 7-24).
                                                                                    
                                                                                  jesień, 2004




-------------------------------------------------------------------------------




Bibliografia
1. Biblia Tysiąclecia    Wydawnictwo Pallottinum 1990
2. Jan Paweł II "Tryptyk rzymski"
    Wydawnictwo św. Stanisława BM Kraków 2003
3. Różaniec, Jan Paweł II  - Tajemnice Światła
4. Jan Paweł II  - Droga Światła -  XIV stacji - medytacja
5. Święta Teresa z Avili "Twierdza wewnętrzna"
    Klub Książki Katolickiej Poznań 2000
6. Orygenes "Komentarz do Pieśni nad pieśniami"
    Wydawnictwo WAM Kraków 1994
7. Carlo Maria Martini "Ludu mój, wyjdź z Egiptu"
    WAM Kraków 1989
8. Carlo Maria Martini "Głosiciel Ewangelii u świętego Łukasza"
       Wydawnictwo WAM Kraków 1993
9. Carlo Maria Martini  "Wytrwaliście przy mnie w moich      przeciwnościach"      Wydawnictwo WAM Kraków 1993
10. ks. Edward Staniek "Bogactwo natchnionych ksiąg Stary Testament"
      Wydawnictwo "Barbara", Kraków  1997
11. ks. Edward Staniek "Bogactwo natchnionych ksiąg Nowy Testament"
       Kraków 1992
12. ks. Edward Staniek "Kazania pasyjne"
      Wydawnictwo UNUM Kraków 1992
13. ks. Edward Staniek "W trosce o umiłowanie Eucharystii"
    Wydawnictwo św. Stanisława BM Kraków 1998
14. ks. Tomasz Jelonek "Biblijna Historia Zbawienia"
    Wydawnictwo WAM 2004
15. ks. Rafał  Buchinger artykuły  w tygodniku  "Źródło"
16. ks. Rafał Buchinger artykuły w czasopiśmie„Droga”
17. ks. Mieczysław Maliński "Olśnienia"
    Pallottinum 1995
18. ks. Mieczysław Maliński cotygodniowe felietony w "Dzienniku Polskim"
18. Tomasz Kwiecień OP  "Krótki przewodnik po mszy świętej"
      Cerf - Kairos Znak 1999
20. Tadeusz  Żychiewicz "Stare Przymierze"
      Wydawnictwo ZNAK Kraków 2000
21. Daniel  - Rops "Dzieje  Chrystusa" (mapy)
    Instytut Wydawniczy PAX Warszawa 1987
22. Antoine de Saint-Exupery "Mały Książę"
    Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA 2001
23. Anzelm Grün „Pismo Święte w psychologii głębi”
     Wydawnictwo WAM Kraków 1996
24. Wiktoria Dolińska "Co mówią nasze sny"
     Wydawnictwo Literackie Kraków 1976
25. Brat Efraim "Jezus Żyd praktykujący"
    wydawnictwo m  Kraków 1994
26. Księgi Pięciu Megilot przełożył Czesław Miłosz
   Wydawnictwo Literackie Kraków 1998
27. Anna Świderkówna "Rozmowy o Biblii"
     Wydawnictwo Naukowe PWN Warszawa 1999
28. Anna Świderkówna "Rozmowy o Biblii  Nowy Testament"
     Wydawnictwo Naukowe PWN Warszawa 2000       
29. Anna Świderkówna "Rozmów o Biblii ciąg dalszy"
     
Wydawnictwo Naukowe PWN Warszawa 1996


Przewodniki, atlasy

1. Dan Bahat "Atlas Biblijny Jerozolimy"
2. Giacomo Perego "Biblijny atlas szkolny"
    Wydawnictwo WAM Kraków 2001
3.Encyklopedia Biblijna red. Paul J. Achtemeier
    Oficyna Wydawnicza "Vocatio" Warszawa 1999

 ----------------------------------------------------------------------



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz